W tekście piosenki Perfectu padają znamienne słowa: „Sto różnych ról. Czym ugasić mój ból? Życie nauczyło mnie jak nikt”. To nie tylko poetycka metafora, ale trafna diagnoza kondycji współczesnego człowieka. Na co dzień wchodzimy w role społeczne i zawodowe tak głęboko, że zaczynamy utożsamiać z nimi naszą istotę. Zapominamy, że postać – nasz „awatara” – jest tylko funkcją, a nie całością tego, czym jesteśmy.
Zrozumienie tej różnicy to pierwszy krok w procesie, jakim jest terapia holistyczna. Aby odzyskać równowagę, musimy przyjrzeć się mechanizmom, które nami sterują.
System reakcyjny i inflacja życia
Kiedy identyfikujemy się z rolą „superbohatera”, „ofiary”, „eksperta” czy „rodzica” w sposób bezkrytyczny, wpadamy w zjawisko inflacji. To swoiste „ćpanie życia” – przeżywanie wszystkiego na ekstremalnych biegunach. Z jednej strony pojawia się euforia i ekstaza, z drugiej – dla zachowania równowagi – głębokie spadki, lęki i poczucie wypalenia.
Z perspektywy fizyki i biologii, nasze życie podlega zjawisku falowemu. Częstotliwości, na których operujemy, ożywiają naszą rzeczywistość. Jeśli nie jesteśmy świadomi tego procesu, stajemy się niewolnikami fal, które przynosi codzienność. Poddajemy się automatycznym reakcjom zapisanym w naszej podświadomości.
Podświadomość jako algorytm rzeczywistości
Nasza podświadomość składa się z przekonań, wgranych schematów i wiedzy empirycznej, którą „zassaliśmy” w trakcie życia. Tworzy ona skomplikowany system reakcyjny:
- Automatyzmy: Lubię / nie lubię, chcę / nie chcę.
- Definicje: Jestem prawnikiem, jestem zmęczony, jestem nikim.
- Mechanizmy obronne: Próba przejęcia absolutnej kontroli nad otoczeniem, by zapewnić sobie iluzoryczne bezpieczeństwo.
Umysł, podobnie jak sztuczna inteligencja, uczy się nas i „renderuje” rzeczywistość tak, by wydawała się nam realna i prawdziwa. Nawet jeśli przejrzymy te mechanizmy intelektualnie, umysł potrafi je zapętlać, tworząc coraz to nowsze bodźce, by utrzymać swoją władzę.
Praca z ciałem i umysłem: Hipnoza oraz Masaż
Jak wyjść z tego zapętlenia? Rozwiązanie nie leży w sile woli, lecz w pracy na poziomie przyczynowym – tam, gdzie powstaje napięcie.
Hipnoza i hipnoterapia – demontaż iluzji
Hipnoza nie jest jedynie narzędziem do walki z nałogami czy lękiem. W ujęciu merytorycznym, hipnoterapia to proces dekonstrukcji zaprogramowanych ról. Pozwala ona:
- Dostrzec strukturę i mechanikę własnego umysłu.
- Zmienić narrację podświadomości, która często oparta jest na strachu i potrzebie despotycznej kontroli.
- Uświadomić sobie, że jesteśmy jaźnią obserwującą rolę, a nie samą rolą.
Masaż – fizyka oporu i puszczania
W tekście Jarosława Torbicza pada ważne stwierdzenie: „Im większy nacisk, tym większy opór”. To czysta fizyka, która manifestuje się w naszym ciele. Próba „zamknięcia życia w klatkach i tabelkach” powoduje somatyzację stresu.
Specjalistyczny masaż w ujęciu holistycznym służy rozbijaniu tych struktur oporu. Gdy umysł staje się zbyt restrykcyjny, ciało sztywnieje. Praca manualna pozwala uwolnić napięcia tam, gdzie „postać” nie daje już rady dźwigać narzuconych sobie funkcji. To powrót do czystego odczuwania, poza kategoriami „muszę” i „powinienem”.
Od awatara do istnienia
Prawdziwy porządek nie ma nic wspólnego z chorym uporządkowaniem i kontrolą, którą próbuje narzucić nam umysł. Prawdziwy porządek to przepływ. Terapia holistyczna łączy te wszystkie aspekty – od analizy podświadomych programów przez hipnoterapię, aż po fizyczne uwalnianie blokad poprzez masaż.
Jeśli czujesz, że Twoja „postać” zaczęła żyć własnym życiem, a role, które pełnisz, zamiast dawać satysfakcję, generują ból – warto zatrzymać ten proces renderowania rzeczywistości.
Zapraszam do wspólnej pracy nad odzyskaniem kontaktu z tym, co w Tobie niezmienne i wolne od ról.